Immolation - Here In After Dodano: 2009-03-05 22:17
Kolejna recenzja z którą zupełnie się nie zgadzam i która daje cholernie mylny w moim przekonaiu obraz tej płyty, którą uważam osobiście za największe dzieło Immolation i jedną z najlepszych w gatunku zwanym powszechnie death metalem.
"Here In After" to płyta która wymyka sie wszelkim próbą zaszufladkowania, jest cholernie trudna w odbiorze na początku , mega techniczna, na wskroś eskteremalna, chora i bardzo emocjonalna.
Tak gęstej nawałnicy dzwięków a jednocześnie takiego spektrum emocji, które wywołuje ich odsłuchanie nie doświadczyłem na żadnym albumie. Solówki Vigny są może oszczędne na tym albumie, ale idealnie wpasowanie w rify, potegują atmosfere już wczesniej wykreowaną przez cały warsztat muzyczny. Wokal Dolana zawsze uważałem za jeden z najlepszych na świecie w dziedzinie growlu. Najintensywniejsza płyta Immolation, najbardziej wymagająca, jej odsłuchanie zawsze wywołuje u mnie uczucie nieśmiertlej pustki, szyderstwa z obowiązujących schematów, miłości do spraw ponadczasowych, pogodzenia z losem, jakieś absolutnej mądrości, która nie dla wszystkich moze być namacalana...
Dla mnie "Tutaj, po tym wszystkim" jest niedoścignionym absolutem w dziedzinie muzyki i wogóle sztuki pod każdym niemal względem, i żadne słowa nie wyrażą godnie mojego zachwyty nad tymi dzwiękami, które się czuje a nie rozumie, dlatego teraz muszę jej posłuchać :-)
Dodano: 2009-03-06 09:56
Tak myślałem, że lubisz ten album :) ja wole "Unholy Cult" i "Harnessing ruin"
.
Immo Dodano: 2009-03-06 21:15
hehe, widać mój gust muzyczny jest łatwo zdemaskować
. jesli zaś chodzi o dyskografie Immolation to na drugim miejscu postawaił bym "Close To A World Below' równie emocjonalna płyta jak dwójka, choć nie już tak gęsta, a na trzecim miejscu "Shadows In The Light" która jest po prostu ciekawa, choć daleko jej do dwójki i czwórki. Zaraz za nią ustawiłbym na podobnym poziomie "Failures For Gods" i "Unholy Cult" - dobre albumy w charakterystycznym stylu Immo, nastawione jednak własciwie tylko na dynamike, bez wiekszych emocji i fajerwerków technicznych ( jak na tę kapele oczywiscie
Zaraz za nimi postawiłbym debiut, który bardzo cenie, jednak brzmi już dla mnie dośc archaicznie i szablonowo
"Harnesing Ruin" wogóle nie trawie, nie wiem czemu ale ta płyta wydaje mi się choletnie nudna i nie mrawa, bardzo jak na Immolation i bez pomysły w moim przekonaniu, dobrze że "Shadows..." podniosło jednak poprzeczkę 
Dodano: 2009-03-06 21:32
To widze, że jesli chodzi o Immo to mamy totalnie odmienny gust :) osobiscie uważam że płyty od "Close .." do "Harnessin .." są najlepsze. Niezła jest tez "failures ..". rozczarowała mnie natomaist ostatnia płyta - jakaś taka przejrzysta, mało eksperymentalna, bardzo zachowawcza. a "here in after" w ogole do mnie nie trafia. "Dawn of possesson' nie znaju
.
Dodano: 2009-12-12 13:03
Dałem "Here In After" jeszcze kilak spinów ... kurka, ta recka jest do bani, bo kompletnie zaprzecza zawartosci płyty :/ sam ze sobą zgadzam sie teraz jedynie co do brzmienia - jakby nie patrzec "Close to a world below" i "ulholy cult" byly bardziej miesiste
Paweł, masz racje co do tej płyty - jest w kurwe dobra. Tylko, żeby brzmienie miała głębsze ...
NIE CZYTAJCIE TEJ RECKI, JEST BEZNADZIEJNA I NIE ODDAJE ZAWARTOSCI PŁYTY. PUKAM SIE W KLATE I CZOŁO I PRZYZNAJE ZE SPIERDOLIŁEM SPRAWE :/
.
Dodano: 2009-12-12 14:26
czuje się jakbym miał syna, który nauczył się na błędach, i wyniósł z tego mądrość na przyszłość, szacunek dla synka i ojca 